Wolmed – ośrodek leczenia uzależnień. Nasze główne usługi to leczenie alkoholizmu, narkomanii, depresji, nerwic i psychoterapia.

Szczęście

Leopold Staff – Odys

Niech Cię nie niepokoją

Cierpienia twe i błędy

Wszędy są drogi proste

Lecz i manowce są wszędy.

 

O to chodzi jedynie,

By naprzód wciąż iść śmiało,

Bo zawsze się dochodzi,

Gdzie indziej niż się chciało.

 

Zostanie kamień z napisem:

Tu leży taki a taki.

Każdy z nas jest Odysem.

Co wraca do swej Itaki

 

Tak wiele razy słyszymy to słowo w życzeniach od najbliższych, ale czym tak naprawdę jest szczęście? Kiedy osiągamy je w pełni? Kiedy je czujemy? Kiedy Ty ostatnio czułeś się szczęśliwy? Czy to faktycznie był jakiś wyjątkowy i wzniosły moment? Wyczekana chwila… A może raczej spokojny ciepły wieczór? Pies, który oddałby wszystko, żeby poleżeć jeszcze chwilę obok nas i wierność wypisana w jego oczach… Może to laurka od dziecka, albo ciepły koc po powrocie z zimowego spaceru… Może szczęście to po prostu poczucie wewnętrznej harmonii brak odczuwania presji, koncentracja na tym co tu i teraz?

Dzisiejszy świat skoncentrowany jest wokół konsumpcjonizmu i wymyślania coraz to nowszych sposobów na zarobienie pieniędzy i tu właśnie „szczęście okazało się strzałem w dziesiątkę. Reklamy z każdej strony walczą o naszą uwagę, sugerując i obiecując nieuchronne szczęście po zakupie nowej sukienki, perfum, samochodu czy mieszkania. Gdyby jednak było to takie proste… Niestety, albo raczej „stety”, każdy z nas ma doświadczenia wskazujące na to, że dom z ogródkiem czy nowiutki samochód w magiczny sposób nie sprawią, że nagle staniemy szczęśliwi.

A więc szczęście jest gdzieś w nas, nie jest zależne od tego, czy nosimy rozmiar S czy XL. Nie ma też na nie wpływu znaczek na masce naszego samochodu. Wiele zatem wskazuje na to, że to coś mocno związanego z docenianiem. Ale jak? W dzisiejszych czasach? Kiedy mamy wrażenie, że im więcej i im lepsze posiadamy, tym więcej znaczymy? Niekoniecznie, wszystko zależy od punktu odniesienia, a dokładniej od tego, do jakiej sytuacji chcemy się odnieść.

Oczywiście możemy odnosić się do najzamożniejszych tego świata… Ale według jakiej miary? Najbogatszych duchowo, czyli mnichów? A może finansowo – biznesmenów? Jak to w życiu bywa, także i tutaj najprostsze odpowiedzi są tymi, które okazują się najcenniejszymi.

Nie możemy się porównywać, gdyż jesteśmy jedyni, niepowtarzalni i wyjątkowi. Mamy w sobie zbiór zasobów, jakich nie znajdziemy u nikogo innego. Składają się na niego również nasze braki i słabości. To, że ktoś posiada jakieś ograniczenie, nie oznacza jeszcze, że nie wzmocni tym samym innego zmysłu lub zasobu. Wspaniałym przykładem, znanym na całym świecie, może być tutaj Andrea Bocelli.

Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj.

  • Pamiętajmy, że szczęśliwi ludzie nie mają wszystkiego co najlepsze – oni wszystko to, co mają, potrafią uczynić najlepszym.
  • Zachowuj się tak, jakbyś już był szczęśliwy, a zobaczysz, że naprawdę będziesz.
  • Według Arystotelesa szczęście to życie i działanie zgodne z własną naturą.
  • Szczęście to sposób w jaki interpretujemy to, co nas spotyka.
  • To docenianie tego, co mamy, zamiast skupiania się na tym, czego nam brakuje.

A poniżej lista „przeżyć”, które w większości ankiet wymieniane są w pierwszej kolejności, jako te dające nam poczucie szczęścia:

– zapach świeżo wypieczonego pieczywa

– aromat kawy

– wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę podczas wigilii

– wycieczka w góry

– dobry uczynek

– ulubiony posiłek

– muzyka

– czas spędzany z bliskimi

Może więc faktycznie warto spróbować na sobie? Przestać mówić, że będziemy szczęśliwi, jak uda się nam schudnąć 5 kg, jak znajdziemy męża, jak będziemy mieć dziecko czy nowy samochód… Zamiast tego doceniać wszystko to, co już mamy, to, że jesteśmy – że to właśnie my cały czas piszemy nasz scenariusz. Świadomość tego, że każdą decyzją, jaką podejmujemy, zmieniamy nasze życie prowadząc je w wyznaczonym przez nas kierunku. Nie na wszystko mamy wpływ, to jest oczywiste, ale zawsze mamy jakiś wybór. Ostateczna decyzja to zawsze nasza decyzja, a nasze deficyty to dowód istnienia zasobów i pole do rozwoju osobistego. Może warto docenić najwyższą wartość, jaką mamy – życie i zdrowie, to coś czego nie zagwarantują nam żadne pieniądze.

Zdj. www.pixabay.com