WOLMED ŁÓDZKIE

Depresja jest bardzo poważną chorobą, na którą cierpi nawet 1,5 mln Polaków. Nie ma znaczenia płeć, wykształcenie, status społeczny. Przyczyny występowania choroby są bardzo różne. I chociaż wiedza na temat depresji, objawów, leczenia, dzięki Internetowi oraz licznym publikacjom w nim zamieszczanym dostępna jest niemalże na wyciągnięcie ręki, wiele osób ma błędne przekonania o tej chorobie.  Jakie są najpowszechniejsze? O tym na naszym Blogu.

Depresja to po prostu nasilony smutek

FAŁSZ

Depresja to nie tylko nasilony smutek. Psychiatrzy mówią o objawach „osiowych” depresji, do których należą: obniżony nastrój i napęd, utrata zainteresowań i zadowolenia, spadek zaufania lub szacunku do siebie, nawracające myśli o śmierci lub samobójstwie, bezsenność, spadek łaknienia, wyraźny spadek libido. By zaliczyć je do tej poważnej choroby, powinny utrzymywać się przez co najmniej 2 tygodnie. Nie ma też jednego rodzaju depresji – występuje z objawami psychotycznymi, z myślami samobójczymi, bez objawów somatycznych, z urojeniami ksobnymi (osoba cierpiąca na tego rodzaju urojenia jest przekonana, że jest przedmiotem szczególnego zainteresowania otoczenia), jest depresja maskowana (skryta pod maską dolegliwości somatycznych).

To głównie przypadłość starszych kobiet

FAŁSZ

Na depresję rzeczywiście częściej cierpią kobiety, ale nie tylko starsze. Największym ryzykiem zachorowalności obarczone są w wieku od 35. do 44. lat. Ponadto, nawet co piąta matka cierpi na depresje poporodową. Ogólnie ze statystyk wynika, że choroba dotyka osoby w wieku 20-45 lat oraz po 65. roku życia.

Depresja w podobnym stopniu dotyka mieszkańców miast, jak i wsi, jednak to mieszkańcy miast częściej decydują się na wizytę u psychiatry. Problemy ludzi, bez względu na miejsce zamieszkania, są takie same. Jednak mentalność tych mieszkających na wsi jest nieco inna – to osoby bardziej skryte, unikające psychiatry. Trudniej jest im się przyznać, że są chorzy.

Jak się ma rodzinę i dużo zajęć, nie ma się czasu na depresję

FAŁSZ

Ani posiadanie rodziny, ani ilość obowiązków – domowych czy zawodowych – nie są wyznacznikiem tego, czy ktoś kiedykolwiek będzie borykał się z problemami psychicznymi. Depresja jest bardzo poważną chorobą, którą może wywołać nawet jeden z bardzo wielu czynników. Należą do nich m.in.: wysoki poziom stresu, utrata bliskiej osoby, poważna choroba fizyczna, genetyczne obciążenia, brak równowagi chemicznej w substancjach, których organizm używa do kontrolowania nastroju, niektóre leki, brak wsparcia społecznego, brak dobrych umiejętności radzenia sobie,  traumatyczne doświadczenie.

Leki przeciwko depresji uzależniają

Niektóre leki, takie jak środki nasenne, mogą prowadzić do uzależnienia fizycznego i psychicznego. Są one jednak używane tylko w uzasadnionych przypadkach i przez krótki czas. Jeśli pacjent stosuje się do zaleceń lekarskich, stają się one tak bezpieczne i skuteczne, jak każdy inny lek.

Lepiej nie brać żadnych leków – tylko się po nich tyje

Większość leków może potencjalnie powodować przyrost masy ciała. Z jednej strony wynika to z bezpośredniego wpływu na metabolizm, a z drugiej – ze wzrostu apetytu. Przepisując leki lekarz zawsze bierze pod uwagę skłonność pacjenta do otyłości i stara się przepisywać te, które tylko nieznacznie ją zwiększają. Ale są też wyjątki – na przykład niektóre neuroleptyki mogą zmniejszyć wagę. Są też pacjenci, którzy potrzebują zyskać kilka dodatkowych kilogramów. Ci, którzy mają mniej szczęścia, mogą skorygować swoją wagę uprawiając sport lub stosując odpowiednio dobraną dietę.

Warto dodać, że “szkody” związane z działaniami leków są nieproporcjonalnie mniejsze, niż spowodowane lękiem, depresją, czy zaostrzeniem psychozy. Przykładowo, depresja zaburza funkcjonowanie niemal wszystkich układów organizmu, powodując zapalenie żołądka, chorobę wieńcową, zaburzenia miesiączkowania, a nawet zniszczenie obszarów mózgu odpowiedzialnych za pamięć. To właśnie depresja jest dziś główną przyczyną samobójstw. I odwrotnie, biorąc antydepresanty, ludzie zaczynają lepiej jeść, lepiej spać, spędzać więcej czasu na spacerach i w siłowni.

Zdj. www.pixabay.com

* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.