Wolmed

WIĘZIENIE NIEPOKOJU

PRÓBY RADZENIA SOBIE Z NIEPOKOJEM

Jak wspominaliśmy w poprzednim wpisie z tej serii, chroniczny lęk potrafi zawładnąć życiem i zamknąć człowieka w więzieniu własnych obaw. Oczywiście każdy z nas, posiadając wrodzoną potrzebę niezależności i kontroli nad własnym życiem, pragnie za wszelką cenę wydostać się z tego więzienia. Zatem, kiedy czujemy, że niepokój zaczął kontrolować nasze zachowanie, staramy się go pozbyć.

3

POZORNE DROGI UCIECZKI

Jeżeli potraktujemy nasze niepokojące myśli poważnie i uznamy, że zagrożenie jest realne, zapewne zaczniemy szukać sposobów na uniknięcie tego zagrożenia. Być może zaczniemy unikać pewnych miejsc, przedmiotów, czy sytuacji, które mogłyby nas narazić na niebezpieczeństwo, przed którym ostrzega nas nasz umysł. Ktoś, kto boi się utraty pracy, może unikać rozmowy z szefem. Osoba dręczona myślami o nieuleczalnej chorobie, może unikać wykonania badań.
Jeżeli lęk dotyczy przyszłości, możemy też próbować polemizować z własnymi myślami i próbować przekonywać samego siebie, że najgorsze nie nadejdzie.
5

Jeszcze inną reakcją na lęk, jest uświadomienie sobie, że nasze obawy są przesadzone i nierealne, w związku z czym trzeba je koniecznie wyeliminować z naszego umysłu. Próbujemy to robić, na przykład odwracając swoją uwagę od trapiących nas kwestii, poprzez skupienie jej na czymkolwiek innym.
W celu pozbycia się tych nieproszonych, natrętnych myśli, niektórzy sięgają po różnego rodzaju używki.
Często też, próbujemy zmusić nasz umysł, siłą woli, by przestał zajmować się kwestią, która, jak uznaliśmy, jest wyolbrzymiona i pozbawiona sensu.

6

CO JEST ZE MNĄ NIE TAK?

Niestety, wszystkie wymienione powyżej metody, nie tylko nie sprawdzają się w walce z lękami, ale jeszcze pogłębiają problem. Na przykład próby odciągania uwagi od tego, co cię trapi, wzmacniają przekonanie, że uporczywe myśli mogą stanowić dla ciebie zagrożenie. Unikanie sytuacji i ludzi kojarzących się z obawami, wcale nie usuwa obaw, natomiast skutecznie ograbi cię z wielu szans i możliwości rozwoju. Natomiast wysiłki służące powstrzymaniu niepokojących myśli siłą woli, mogą doprowadzić cię do mylnego przeświadczenia, że coś z Tobą jest nie tak, skoro przejmujesz się czymś, co nie jest tego warte. Zresztą ciągłe powstrzymywanie na siłę niepokojących myśli jest uciążliwe i nieskuteczne, podobnie, jak próba zatamowania wycieku palcem.

Na dłuższą metę, wszystkie te zachowania, psują komfort naszego życia i zamiast wydostać nas z więzienia lęków, budują tylko coraz grubszy mur wokół nas. I chociaż przez chwilę może nam się wydawać, że ten mur nas chroni, to musimy pamiętać, że nasz wróg jest wewnątrz, a ten mur odgradza nas nie od lęków, ale od świata, przyjaciół i życia.
Na szczęście istnieją skuteczne sposoby ucieczki z więzienia niepokoju.

O niektórych takich sposobach opowiemy w kolejnym wpisie z tej serii.

 

 

 

 

 

 

* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.