Wolmed

#HOMEOFFICE – CZYLI JAK PRACOWAĆ W DOMU I NIE ZWARIOWAĆ?

Określenie #HomeOffice dla wielu stało się hasłem przewodnim ostatnich tygodni. Ze względu na epidemię koronawirusa SARS-CoV-2 dom stał się nie tylko miejscem, w którym spędzamy czas wolny, ale również placówką terenową pracowników wielu firm. Określenie „Praca z Domu”, przez długi czas było synonimem luksusowej sytuacji zawodowej. Możliwość wykonywania obowiązków zawodowych w piżamie i kapciach kojarzyło się z komfortem pracy w najwyższej postaci. Jednak nawet najsmaczniejsze danie może się znudzić, kiedy będzie go w nadmiarze. Podobnie jest z pracą w domu. Może powodować wiele stresów i napięć zarówno dla tych, którzy mieszkają sami, jak i dla tych, którzy dzielą swoje metry kwadratowe z rodziną. Jak zatem zorganizować sobie #HomeOffice? Jakie zasady mogą pomóc w zachowaniu początkowego entuzjazmu i efektywności? I jak przy tym wszystkim nie zwariować i nie wystawić wszystkich domowników na balkon? 😉

 

1. STWÓRZ SWOJĄ RUTYNĘ

 

 

Nasz mózg nastawiony jest na automatyzm. Udowodnił to Iwan Pietrowicz Pawłow odkrywając coś, co dzisiaj nazywamy odruchem Pawłowa. Wykazał on, że mózg uruchamia pewne procesy w naszym organizmie pod wpływem pewnych charakterystycznych bodźców. Te bodźce mogą być zupełnie nie powiązane z owym procesem, jednak pod wpływem powtarzania wytwarzają silną zależność. W przypadku badań Pawłowa dźwięk dzwoneczka uruchamiał procesy trawienne u zwierząt poddanych temu eksperymentowi. Warto to podkreślić: na dźwięk dzwoneczka zwierzęta automatycznie nastawiały się na jedzenie. Jeśli pracujesz w domu możesz wykorzystać ten mechanizm i przygotować odpowiednią rutynę – połączenie czasu oraz kolejności zdarzeń. Powtarzane czynności wytworzą wspomniany automatyzm, który tak lubi nasz mózg. Jak to może wyglądać? Najważniejsze jest rozpoczynanie pracy o ustalonej porze. Nasz umysł bardzo ceni sztywne ramy działania, nawet jeśli na początku nie daje tego poznać. Dodatkowo warto wprowadzić konkretny schemat poprzedzający pracę. Może to być np. przygotowanie kawy → włączenie komputera → położenie telefonu po prawej stronie klawiatury → otworzenie terminarza itp. Istotny jest stały układ. Kiedy nasz mózg się przyzwyczai do tego, że ta rutyna skutkuje bezdyskusyjnym rozpoczęciem pracy, wtedy nie będzie protestował szukając stymulacji gdzieś indziej, chociażby w nowinach z Facebooka, zakupach online, czy też w jakiejś grze. Rutyna naprawdę jest potrzebna!

 

2. ZAINWESTUJ W SŁUCHAWKI

 

 

Król, królowa, policjant, żołnierz, kapitan statku – co łączy te osoby? Wszyscy noszą szczególne nakrycia głowy odróżniające ich od innych ludzi wskazujące na to, że są w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Nakrycie głowy, to naprawdę dobry sposób na zasugerowanie innym, że robi się coś ważnego i że nie ma się czasu na inne zajęcia. Oczywiście nie chodzi o to, żeby każda osoba pracująca zdalnie robiła sobie z papieru czapkę lub koronę. W dzisiejszych czasach wystarczą słuchawki. Najlepiej nauszne, czyli takie, które zakłada się na głowę, a nie tylko wsuwa do uszu. I nic nie musi w nich grać. Takie słuchawki, to jasny sygnał dla Ciebie oraz dla otoczenia, że jest się „odciętym” od otoczenia i że znajdujesz się w innej przestrzeni – przestrzeni pracy. Bo po co zagadywać kogoś, kto ma na sobie takie słuchawki? Przecież ma zakryte uszy, co oznacza, że nie słyszy.

 

3. UBRANIE TO PODSTAWA

 

 

To w co jesteśmy ubrani stanowi jasny sygnał czym się zajmujemy. Ten sygnał jest istotny nie tylko dla otoczenia, ale również dla nas samych. Ubranie wpływa na nastawienie umysłu. Ma tu zastosowanie ta sama zasada, o której mówiliśmy w punkcie 1. Jeżeli ktoś jest elegancko ubrany na ważnym spotkaniu, będzie czuć się bardziej pewnym siebie oraz kompetentnym. Jednak wystarczy, że na koszuli pojawi się widoczna plama z kawy i już ta pewność maleje. Bo liczy się każdy szczegół. Dlatego zanim przystąpisz do pracy, odpowiednio się przygotuj. Zrób dokładnie to samo, co byś zrobił lub zrobiła przed wyjściem do pracy w normalnych warunkach. Zatem fryzura, twarz, perfumy, zegarek lub biżuteria oraz odpowiednie ubranie. Ty będziesz czuć się lepiej, łatwiej ci będzie nastawić się na pracę, a otoczenie dostanie jasny sygnał, że teraz jesteś ponad wszystkie domowe sprawy i zajmujesz się pracą. No i najważniejsze pytanie: Czy zakładać również buty? Odpowiedź: Niekoniecznie. Obuwie możesz pozostawić jako wyjście awaryjne, gdy będziesz mieć bardzo duży problem z koncentracją lub gdy rodzina da się we znaki. Wtedy możesz założyć również buty. Charakterystyczne stukanie butów o podłogę może przywołać do porządku Ciebie oraz domowników.

 

4. UTRZYMUJ AKTYWNOŚĆ

 

 

Chociaż przejście z domu do samochodu lub autobusu i potem do miejsca pracy może nie wydawać się spektakularną aktywnością fizyczną, to jednak teraz, pracując z domu w czasach powszechnej izolacji, nie masz nawet tego. A człowiek jest stworzony do ruchu. Wystarczy zerknąć na swoje zdjęcie, żeby zobaczyć, że nogi stanowią co najmniej połowę naszego wzrostu. Pozbawienie siebie ruchu, to jak jeżdżenie samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Niby można wszędzie dojechać, ale cały czas coś jest nie tak. Nie chodzi tutaj oczywiście o bieganie po parku, które w obecnych czasach epidemii nie jest dozwolone. Warto jednak pamiętać o prostych ćwiczeniach, które rozruszają nasze mięśnie oraz stawy i wspomogą przepompowanie krwi i limfy przez ciało. Dla naszego organizmu będzie to tym samym, czym jest wietrzenie dla naszego domu. Propozycje takich ćwiczeń możesz znaleźć w internecie. Ustal sobie określone pory na przerwy na takie ćwiczenia. Dzięki temu będziesz dodatkowo wspomagał tworzenie swojej rutyny pracy.

 

5. DBAJ O OCZY

 

 

Praca w domu zmusza oczy do operowania na krótkich odległościach. Nie jest to dla nich ani zdrowe, ani komfortowe. Należy pamiętać, że nasz narząd wzroku ma bardzo szeroki zakres ostrości widzenia – od kilku centymetrów aż do gwiazd. Jeżeli patrzymy tylko na obiekty znajdujące się kilkadziesiąt centymetrów od twarzy, wtedy mięśnie odpowiedzialne za właściwą pracę oczu ulegają osłabieniu. Oczy szybko się męczą. Warto zatem stosować zasadę 20-20-20. Została ona stworzona w oparciu o jednostki imperialne, a nie metryczne zatem wymaga ona przełożenia na nasze lokalne warunki. Zasada 20-20-20 oznacza robienie sobie 20 sekundowej przerwy, na popatrzenie na coś oddalonego co najmniej o 20 stóp (czyli ok. 6 metrów) i wykonywanie tego co 20 minut. Proste, ale bardzo ważne dla zachowania odpowiedniej higieny pracy.

Praca w domu może być nie lada wyzwaniem. Jednakże, kiedy odpowiednio się ją zaplanuje i ubierze w konkretne ramy, może ona okazać się bardziej produktywna i mniej stresująca niż tradycyjne wykonywanie swoich obowiązków. A jak jest u Was? Wolicie pracę w domu, czy w tradycyjnej lokalizacji? Dajcie znać w komentarzach.

 

 

* Ten artykuł nie stanowi porady medycznej. Nie sugeruje on, ani nie promuje żadnej metody leczenia. W przypadku problemów ze zdrowiem należy skontaktować się z lekarzem.