Wolmed – ośrodek leczenia uzależnień. Nasze główne usługi to leczenie alkoholizmu, narkomanii, depresji, nerwic i psychoterapia.

Emocje często dzielimy na pozytywne i negatywne. Za wszelką cenę chcemy pozbyć się tych, które uważamy za niepożądane. Ale czy słusznie? Czy to świadome dążenie?

Oczywiste jest, że każdy z nas chciałby czuć radość, zadowolenie czy spełnienie tak często, jak to tylko możliwe, jednak czy bez kontrastujących z nimi odczuć mielibyśmy w ogóle świadomość ich istnienia i satysfakcję z odczuwania tych, które klasyfikujemy jako dobre? Wszystkie emocje, jakie odczuwamy, są niezastąpione i potrzebne, nie powinniśmy rezygnować z żadnej z nich. Stanowią dla nas pewnego rodzaju drogowskazy, informujące nas o tym, czego w danej chwili potrzebujemy i jak się czujemy, sugerują nam słuszność bądź pochopność decyzji.

Przyjrzyjmy się im bliżej…

 

Smutek – informuje nas o tym, że straciliśmy coś, co było dla nas ważne, że dana rzecz czy osoba, w związku z którą pojawiła się emocja smutku, stanowiła istotną część naszego życia pozostawiając tęsknotę.

Strach – mówi nam o tym, że znaleźliśmy się w sytuacji zagrożenia, dzięki czemu możemy uniknąć ryzykownych zachowań bądź zareagować w odpowiedni sposób.

Złość – pokazuje, że nasze granice właśnie zostały przekroczone lub że nie udało się nam osiągnąć ważnego celu. Złość jest też emocją, pod wpływem której reagujemy na niesprawiedliwość, krzywdzenie dzieci, zwierząt, łamanie praw człowieka. Zawdzięczamy jej determinację do zmian. Bez tej emocji, w sytuacji krzywdzenia słabszych, czulibyśmy się neutralnie, a więc w żaden sposób byśmy nie zareagowali.

Radość – pojawia się wtedy, gdy osiągamy cel i zaspokojenie potrzeb. To ona motywuje nas do dalszej pracy.

Wstręt – jego głównym zadaniem jest wywołanie w nas odruchu wycofania, oddalenia się od potencjalnej trucizny, substancji szkodliwej, itp.

Zaskoczenie – mówi o tym, że w naszym życiu właśnie wydarzyło się coś, czego nie planowaliśmy.

Nie mamy wpływu na nasze emocje – możemy je porównać do fali: szybko się pojawiają, rosną i opadają. Są uwarunkowane genetycznie i charakterystyczne dla wszystkich ssaków. Dlatego też małe dzieci czy zwierzęta, pomimo tego, że nie rozumieją naszych słów, odczytują intencje – robią to waśnie poprzez reagowanie na nasze emocje.

Emocje – poza tym, że odczuwamy je bardzo wyraźnie, wywołują szereg zmian fizjologicznych w naszym ciele, dzięki czemu także nasze otoczenie otrzymuje wiadomość o tym, jak aktualnie się czujemy. Sygnalizujemy to mikro ekspresją

twarzy, komunikacją niewerbalną ciała, zaczerwienieniem, ściągniętymi brwiami, grymasem na twarzy, drżeniem rąk itp.

Przeżywając jakąś emocję pozostajemy przez chwilę w stanie oderwania, tzn. otaczającą nas rzeczywistość interpretujemy tak, żeby współgrała z towarzyszącą nam emocją. Warto więc mieć świadomość tego, jak się czujemy i dlaczego; przyjrzeć się towarzyszącym nam emocjom, częstotliwości, z jaką się pojawiają, a także sytuacjom, które je wywołują.

I tu pojawia się pytanie – czy w takim razie możemy coś zrobić, by nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem emocji?

– Pierwszy krok to oczywiście uświadomienie sobie emocji, jaka aktualnie nam towarzyszy, choćby poprzez obserwację zmian w naszym ciele, możemy próbować przewidzieć, jak za chwilę się zachowamy;

– Praca z ciałem – świadomy oddech, umycie twarzy zimną wodą, liczenie do 10, napinanie i rozluźnianie mięśni, skupienie uwagi na czymś innym, np. próba przeliterowania imienia od tyłu;

– Kolejny krok to ocena natężenia i adekwatności emocji – krótka refleksja: „Czy warto?”

Jeśli jednak jakaś emocja przejmie już kontrolę nad naszym zachowaniem bądź samopoczuciem, i nie będziemy potrafili sobie z nią poradzić, warto skorzystać z pomocy specjalisty.

A teraz krótka refleksja 🙂 Jak się dzisiaj czujesz? Jakie emocję Ci towarzyszą? Zdj. www.pixabay.com

* Powyższa porada jest sugestią i nie zastępuje wizyty u specjalisty. W przypadku

problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.